Planowanie podróży z AI: komu ufamy i dlaczego

Planowanie podróży z AI: komu ufamy i dlaczego

Coraz więcej osób zleca sztucznej inteligencji układanie planu wyjazdu. Badacze z Edith Cowan University zapytali ponad 400 australijskich podróżnych, od czego zależy, czy oddadzą jej tę robotę. Okazuje się, że kluczowe są wiarygodność narzędzia i to, kto odpowiada za jego błędy.

Pięć cech, które liczą się dla podróżnych

Badanie objęło 421 osób z Australii, a jego wyniki opublikowano w czasopiśmie Tourism Management Perspectives. Autorzy sprawdzali, według jakich kryteriów podróżni oceniają treści tworzone przez generatywną AI. Wyłoniło się pięć cech: rzetelność, odpowiedzialność, godność zaufania, uczciwość (sprawiedliwość) oraz przejrzystość.

Największe znaczenie miały dwie pierwsze. Ludzie chętniej korzystali z AI, gdy uważali ją za rzetelną i wierzyli, że jej twórcy poniosą odpowiedzialność za rekomendacje oraz pomogą, gdy coś pójdzie nie tak. Jak podkreślił prof. Sanjit Roy z ECU, odpowiedzialność AI odgrywa istotną rolę w budowaniu zaufania.

Skalę zjawiska pokazują dane przytoczone w publikacji: według jednego z ostatnich sondaży 28,8% dorosłych Australijczyków używa generatywnej AI do szukania promocji, poznawania miejsc docelowych i tworzenia planów podróży. Wśród pokolenia Z, według badań rządu Australii, jest to 30%.

Paradoks przejrzystości

Zaskakujący wniosek dotyczy nadmiaru informacji. Zbyt duża przejrzystość zmniejszała chęć powierzenia planowania AI. Roy tłumaczy to tak, że wysiłek związany z analizowaniem, sprawdzaniem i przekładaniem danych przestaje się opłacać. Innymi słowy, jeśli narzędzie zasypuje użytkownika szczegółami, które trzeba jeszcze weryfikować, znika główna korzyść, czyli oszczędność czasu.

Australijska strona rządowa Smartraveller ostrzega, że AI może podawać nieaktualne rozkłady transportu, błędne informacje wizowe i polecać hotele, które już zamknięto. Oparcie się na takich danych może zepsuć część urlopu.

Co to znaczy dla polskiego podróżnego

Badanie dotyczy Australijczyków, ale wnioski są uniwersalne, bo z tych samych chatbotów i aplikacji korzystamy także w Polsce. W praktyce AI sprawdza się jako źródło inspiracji i szkic planu, natomiast dane, od których zależy powodzenie wyjazdu, warto zweryfikować u źródła. Dotyczy to zwłaszcza wymogów wizowych i dokumentów, godzin kursowania pociągów czy autobusów oraz tego, czy wybrany hotel w ogóle działa.

Warto też pamiętać o kwestii odpowiedzialności. Jeśli rezerwujemy przez zwykłego organizatora lub biuro podróży, wiadomo, do kogo zgłosić reklamację. W przypadku samodzielnego planu wygenerowanego przez chatbota sytuacja bywa mniej jasna, dlatego przed wpłatą zaliczki dobrze sprawdzić warunki rezerwacji w serwisie, w którym ją robimy. Badanie nie rozstrzyga, jak wygląda to w prawie unijnym czy polskim, więc to jedynie ogólna wskazówka.

Praktyczne zasady

Autorzy badania radzą, by nie rezygnować z AI, ale korzystać z niej rozsądnie:

  • sprawdzaj fakty przy planowaniu zagranicznego wyjazdu,
  • ustal, kto odpowiada, jeśli coś pójdzie nie tak,
  • nie zakładaj, że więcej informacji oznacza większą wiarygodność źródła.

Roy zaznacza, że dobrze użyta generatywna AI może pozwolić zaoszczędzić sporo czasu przy przygotowaniu udanej podróży.

Źródło: Phys.org – „GenAI and travel planning: Should AI agents build our itineraries?”

https://newswomnen.com/kompleksowa-opieka-medyczna-z-luxmed-pakiety-dla-seniorow-rodzin-i-pracownikow/ https://www.frankfurttech.de/terrassenueberdachung-erweitern-so-schaffen-sie-mehr-wohnkomfort-im-garten/ https://dinusiek.pl/luxmed-pakiet-rodzinny-ochrona-zdrowia-bez-kompromisow/